Bomba białkowa – pasta kurczakowo-serowa

Dzisiaj mamy dla Was propozycję pysznej pasty kanapkowej, doskonałej do urozmaicenia codziennego menu.

Podstawą pasty jest pierś z kurczaka, twaróg i odrobina jogurtu greckiego. Pozostałymi dodatkami można żonglować dowolnie. My proponujemy wersję z zielonymi oliwkami i czerwoną cebulą, ale doskonale sprawdzi się też np. szczypiorek czy papryka. Dzięki oliwkom wzbogacamy  porcję pełnowartościowego białka o zdrowy tłuszcz, bogaty w cenny kwas oleinowy, należący do jednonasyconych kwasów tłuszczowych z grupy omega-9.

Składniki:P1040374
– ugotowana pierś z kurczaka
– 250 gram chudego białego sera
– średnia czerwona cebula
– garść oliwek
– 3 łyżki greckiego jogurtu naturalnego
– sól
– pieprz

Sposób przyrządzenia:
Pierś z kurczaka blendujemy z łyżką jogurtu greckiego. W misce rozdrabniamy widelcem biały ser, cebulę kroimy w drobną kostkę, oliwki na plasterki. Do sera dodajemy kurczaka, jogurt oraz pozostałe składniki. Wszystko razem mieszamy i przyprawiamy do smaku.

Wartości odżywcze w 100 g:
Białko – 17 g
Węglowodany – 3,7 g
Tłuszcze – 2 g
Kalorie: 96 kcal

 

Gwiazdy biegają na lodzie – nakładki antypoślizgowe na buty

Pogoda za oknem jest mocno kontrowersyjna, co powstrzymuje niektórych przed wyjściem na trening. Oblodzone drogi i chodziki utrudniają chodzenie, a co dopiero bieganie. Na ocieplenie w najbliższych dniach jednak nie ma co liczyć, bieganie z workiem piasku i posypywanie sobie drogi też jest średnim rozwiązaniem. Istnieje zdecydowanie prostsze i stosunkowo niedrogie. Przetestował je na sobie jeden z wielkopolskich biegaczy – Adam Horbowski. Poniżej jego recenzja nakładek antypoślizgowych na buty, dzięki którym oblodzone powierzchnie nie będą nam straszne.

„Taka niby recenzja

1521943_10200301187451642_1703639566_n

Uwaga, artykuł zawiera lokowanie produktu.

Jak większość biegaczy, wolę nie kupić sobie spodni do łażenia, ale przyoszczędzić na nowe buty czy garmina. Kwestia priorytetów. Dlatego, gdy zobaczyłem w juli na Franowie „nakładki antypoślizgowe na buty” za 29,90 z jednej strony się ucieszyłem, ale z drugiej dopadł mnie dysonans poznawczy. Ucieszyłem bo tanio, ale z drugiej strony jak za tanio, to też niedobrze, bo taniość rzadko kiedy równa się jakości. No ale, zaryzykowałem i nabyłem dla siebie i kolegi.

Dostajemy do ręki kawałek papieru z przyczepionymi dwoma gumami z 9 metalowymi wypustkami na każdej gumie i mały woreczek z 3 zapasowymi kołkami. Rozmiary 35-40 lub 41-45. Ja mam 43, więc akurat pośrodku tej drugiej wielkości. Wyglądają, nie ma co ukrywać zniechęcająco. No ale ok, piwo też nie wygląda jakoś super, a że smakuje wiedzą wszyscy. Z zakładaniem nie ma problemów. Kładziemy ustrojstwo na ziemi (jak przymierzacie w domu, to lepiej na dywanie/wykładzinie, coby podłogi nie pokaleczyć), szerszym do przodu, węższym do tyłu i naciągamy wolne końce na piętę i na palce. W miękkich butach, możliwe że ktoś poczuje przedni kawałek gumy, ja nie poczułem. Guma założona (he, he) więc wychodzimy. Pogoda taka jak dziś była na testy wręcz wymarzona. Na chodniku doskonała szklanka, więc robimy pierwszy krok… I nic. Po prostu nic. Kolce, a właściwie tępe kołki o średnicy i wysokości ok. 2mm wbijają się w lód z cichym chrzęstem, a my pewnie robimy kolejne kroki. Zaczynamy bieg i po prostu lecimy, jakbyśmy biegli po asfalcie. Nic nie spada, nic nie uwiera, ludzie zabijają się trawersując z górki, a my spokojnie podbiegamy sobie pod oblodzone wzniesienie z bananem na twarzy. Lecę więc na Maltę. Po drodze ciągle szklanka, parę ulic z błotem pośniegowym. Ciągle super. Jedynie w miejscach, gdzie jest goły asfalt trzeba zwolnić, bo metal zaczyna się ślizgać. Dobiegamy na Malty, tam warunki jak na lodowisku, szklanka idealna. Ciągle nic. Lecimy sobie spokojnie, kołeczki wgryzają się w lód, nie czuje się ich pod stopami do tego stopnia, że parę razy musiałem zwolnić, żeby sprawdzić, czy ciągle mam je na butach. Pierwszy poważniejszy podbieg, to ten za restauracją thai india (czy jakoś tak). Bez problemu. Za mostkiem jest podbieg, którym leci się, gdy biegniemy „krótszą drogą”, przy samej mecie. Robię więc nawijkę i dalej jest super. I zbieg i podbieg bez najmniejszego problemu. Tak samo, przy podbiegu za stokiem. Tam na chwilę tracę przyczepność, gdy z lodu zbiegam na śnieg. By ją odzyskać, wracam na lód i od razu biegnie mi się pewniej. Paradoks. Kończę kółko, wracam do domu. Dopiero ok. 8km, zauważam, że przednie mocowanie nieco się przekrzywiło, przystaję więc, poprawiam je w oka mgnieniu i lecę dalej. Dokręcam 9 km i kończę. Wrażenia super. Pewne trzymanie się podłoża, duży komfort użytkowania, praktycznie nie czuje się ich na stopie. But nie usztywnia się, podeszwa nie wygina się w dół czy górę.

Śmiało mogę polecić. Na warunki takie jak dziś sprzęt naprawdę super. 30pln to dla takiej wygody żaden pieniądz, a poważnie zmniejsza się ryzyko upadku i kontuzji. A to najważniejsze. Aha. Nie leciałem jak wariat, spokojna przebieżka. Mimo wszystko wolałem nie ryzykować upadku.

Można??? Można!!!

1521273_10200301187531644_1155125844_n150221_10200301187571645_389938969_n

 

Pasta z makreli

SONY DSCWciąż jemy za mało ryb, dlatego poniżej znajdziecie przepis na pastę z makreli, która jest bezpieczna dla waszego zdrowia oraz wagi.

Makrela zawiera bardzo duże ilości pożądanych kwasów tłuszczowych omega-3 oraz omega-6, którym to przypisuje się szereg dobroczynnych działań. Do najważniejszych należą redukcja cholesterolu, zapobieganie niektórym nowotworom, opóźnienie procesu starzenia oraz wspomaganie pracy mózgu. Jest też bogata w selen, który pozytywnie wpływa na naszą odporność oraz chroni przed działaniem wolnych rodników. Dzięki obecności witamin korzystnie wpływa na wzrok (witamina A), wygląd skóry (witamina grupy B) oraz zapobiega zmarszczkom (witamina E). 

Jak widać warto włączyć ją do swojej diety, na przykład w formie tej smacznej pasty, którą najlepiej zjeść z pieczywem pełnoziarnistym.

Składniki:
– 1 makrela wędzona
– cebula (najlepiej czerwona)
– 2-3 jajka
– łyżka jogurtu greckiego
– łyżeczka musztardy
– natka pietruszki
– sól, pieprz

Sposób przyrządzenia:
Makrelę obrać z ości, cebulę pokroić w bardzo drobną kosteczkę, jajka ugotować na twardo oraz pokroić na drobne kawałki. Wszystko razem wymieszać i rozgnieść na miazgę. Dodać jogurt grecki, musztardę oraz posiekaną natkę pietruszki i wszystko dokładnie wymieszać. Doprawić solą i pieprzem.

Ultramaratończyk – książka

Dean Karnazes – doskonale znany w USA, w Polsce raczej wśród biegaczy i to tych, którzy niejeden maraton mają za sobą. Niezwykle barwna postać – potrafi w trakcie biegu zjeść dużą pizzę oraz sernik na deser. Jednak to nie to, a wyzwania jakie przed sobą stawiał, czynią z niego biegacza wyjątkowego. Ma na swoim koncie największe i najtrudniejsze biegi ultra na św1471382_465494640228169_1586736096_niecie. Bieganie stało się jego sposobem na życie, cały czas szukał trudniejszego wyzwania. Kiedy zabrakło odpowiednich biegów, rywalizował w pojedynkę ze sztafetami 12-osobowymi. Jest doskonałym przykładem, że można udanie połączyć realizację marzeń sportowych z życiem prywatnym i zawodowym. Książka czyta się przyjemnie i ma się ochotę wyjść pobiegać. Warto jednak aby osoby z krótszym stażem biegowym pamiętały o jednym – nie próbuj tego w domu!  Książka została wydana nakładem Wydawnictwa Galaktyka.

7 grzechów głównych, których nie należy popełniać przy wigilijnym stole

o-maticZapewne niewielu osobom, nawet tym które na co dzień odżywiają się zdrowo i pilnują swojej diety, udaje się zachować ten reżim również w święta. Polska tradycja robi jednak swoje:) W związku z tym, warto pamiętać o kilku zasadach, dzięki którym po 2-3 dniach świątecznych, twoja waga nie będzie wskazywała kilku kilogramów więcej. Jak głosi stare porzekadło: wszystko jest dla ludzi, tylko z umiarem :)

1. Zrób trening. Święta to czas wolny od pracy, a nie od wszelkiej aktywności fizycznej. Zwłaszcza jeśli są to polskie święta, których jedzenie jest ważną częścią :) Jeśli trenujesz regularnie, warto aby był to trening interwałowy. Dzięki temu podkręcisz metabolizm na cały dzień. Jeśli nie trenujesz, po prostu wyjdź z domu na spacer. Zwłaszcza, że w te święta ma być wyjątkowo ciepło i słonecznie.

2. Jedz regularnie. Staraj się aby śniadanie nie zamieniło się w jeden kilkunastogodzinny posiłek. Zjedz kilka mniejszych (4-5) posiłków, co ok. 3 godziny, daj organizmowi czas na przetrawienie wszystkiego i nie podjadaj między nimi.

3. Gotuj i piecz zamiast smażyć. Brzmi to jak profanacja tradycyjnych potraw wigilijnych, ale niektóre z nich można smacznie przygotować bez tłuszczu. Ryba pieczona w piekarniku jest równie dobra o ile nie lepsza od smażonej. Jeśli jednak koniecznie chcesz smażyć rozważ rezygnację z panierki.

4. Pij wodę. Unikaj słodzonych soków, kompotów oraz napojów gazowanych.

5. Ogranicz alkohol. Jeśli już pijesz wybierz wino, zamiast piwa czy innych alkoholi wysokoprocentowych. 1-2 lampki wielkiej szkody nie wyrządzą. Alkohol w nadmiarze wzmaga uczucie głodu i spirala się nakręca.

6. Jeśli tłusto, to nie słodko. Unikaj łączenia tłustych potraw z tymi, które zawierają duże ilości węglowodanów (chleb, ziemniaki, makarony, ryże), a już tym bardziej ze słodyczami i wypiekami. Obecność węglowodanów sprzyja magazynowaniu tkanki tłuszczowej. Dobrym dodatkiem do tłustych potraw są wszelkiego rodzaju surówki. Oczywiście, te bez majonezu:)

7. Im później tym mniej kalorycznie. Staraj bardziej kaloryczne potrawy spożyć w pierwszej części dnia. Ostatni posiłek powinien być najbardziej lekkostrawnym posiłkiem w ciągu dnia, spożytym najpóźniej 3 godziny przed snem.

Wesołych Świąt i smacznego!!!

Toruń – rekreacja z historią w tle

Kopernik, pierniki, piękna starówka – takie skojarzenia nasuwają się każdemu na temat Torunia. Bez wątpienia, zespół staromiejski z jego zabytkami warty jest odwiedzenia, ale to miasto ma do zaoferowania zdecydowanie więcej. Prawie ze wszystkich stron otoczony jest przez obszary leśne, stanowiące dobre tereny rekreacyjne, takie jak choćby Barbarka, Puszcza Bydgoska oraz czy rezerwat leśny Las Piwnicki. Wszystko to sprawia, że czas w Toruniu można spędzić bardzo aktywnie.

7731895750_824c28b380_z

Punkt widokowy na lewym brzegu Wisły

7745502206_2b5dcda2f7_z

Pomnik Kopernika. W tle ratusz miejski.

7745881552_938e7b953d_z

Panorama miasta. Widok z wieży ratuszowej.

8202151975_2040d1f2ab_z

Fragment murów obronnych

7731915878_accecf5039_z

Ul. Szeroka – główny deptak

8203316718_9f3669cdc9_z

Piernikowa Aleja Gwiazd

Starówka
Wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO, toruński zespół staromiejski rokrocznie przyciąga wielu turystów. Głównie są to piesze wycieczki, ale nic nie stoi na przeszkodzie aby zwiedzić go na rowerze. Sprawa jest o tyle ułatwiona, że zakaz dotyczy tylko ul. Szerokiej i Królowej Jadwigi, czyli głównego deptaku miasta, łączącego rynek nowo i staromiejski. Poza deptakiem, na rowerze można poruszać się swobodnie. Z jednego rynku na drogi można przejechać również bocznymi uliczkami. Zwiedzanie starówki warto rozpocząć od punktu widokowego na lewym brzegu Wisły, który stanowi znakomite miejsce do podziwiania panoramy starówki w całej jej okazałości. Na prawy brzeg można przedostać się jedynym mostem im. Józefa Piłsudskiego skąd również roztacza się piękny widok na panoramę miasta. Po drugiej stronie, wzdłuż rzeki ciągnie się promenada – Bulwar Filadelfijski. Podążając tą ulicą ukazują się nam doskonale zachowane mury obronne z basztami, z których najbardziej rozpoznawalną jest tzw. Krzywa Wieża. Zawdzięcza ona swoją nazwę prawie 1,5 m odchyleniu od pionu. Na starówkę prowadzą bramy, wkomponowane w system murów obronnych: Mostowa, Klasztorna i Żeglarska. Przejeżdżając przez jedną z nich możemy zacząć odkrywać uroki tej części miasta. Większość zabytków skupiona jest na rynku staromiejskim i w jego okolicy. W centralnej części placu znajduje się gotycki Ratusz z XIV w, w którym obecnie mieści się Muzeum Okręgowe. Z jego wieży można, po pokonaniu 175 stopni, podziwiać całą panoramę miasta z tarasu położonego na wysokości 40 m. Oczywiście na rynku nie mogło zabraknąć akcentu związanego z Mikołajem Kopernikiem i znajduje się tam jego pomnik. Po drugiej stronie ratusza, od strony zabytkowych budynków pocztowych, znajduje się drugi pomnik. Tym razem jest to podobizna Flisaka. Uwagę zwraca również Dwór Atrusa, w którym obecnie mieści się centrum kultury. Po tej samej stronie rynku znajduje się Piernikowa Aleja Gwiazd, na której co roku pojawiają się 2 nowe tablice w kształcie piernika – Katarzynki, poświęcone osobom związanym z Toruniem z podpisem tychże osób. Nad starówką górują 2 monumentalne gotyckie kościoły – Kościół WNMP oraz Katedra Świętych Janów, na którego wieży znajduje się drugi co do wielkości średniowieczny dzwon w Polsce – Tuba Dei o wadze 7 ton. Wysokie na ok. 27 m nawy tych budynków robią naprawdę kolosalne wrażenie. Na starówce znajdziemy też inne miejsca związane z życiem Mikołaja Kopernika. Na ulicy nazwanej jego nazwiskiem, wśród gotyckich kamienic mieszczańskich, znajduje się dom Kopernika, w którym mieści się muzeum poświęcone jego życiu. Zainteresowani astronomią na pewno nie pominą Planetarium. W okolicy rynku nowomiejskiego znajdują się ruiny zamku krzyżackiego XIII/XIV w oraz jego makieta, przedstawiająca wygląd zamku przed zburzeniem w roku 1454.

2222

Ruiny zamku krzyżackiego

Krzywa Wieża

Krzywa Wieża

 

 

 

 

 

 

 

 

Barbarka
Otaczające miasto od północnegoP1160019 zachodu tereny leśne zapewniają dobre warunki do rekreacji. Szerokie i ubite ścieżki leśne, przecinające  las, znakomicie nadają się na spacery, spokojne przejażdżki po lesie czy wycieczki biegowe. Na jego terenie znajduję się również szkółka leśna, która oprócz standardowych atrakcji jak ścieżki dydaktyczne, zapewnia również inne atrakcje. Do najciekawszych należą park barbarkalinowy oraz jazda konna. Istnieje także możliwość wypożyczenia rowerów. Teren jest stosunkowo płaski, więc dla rowerzystów nie jest szczególnie wymagający. Jeździ się lekko i przyjemnie. Jedną ze ścieżek rowerowych warto podjechać do niezwykle urokliwego IMG_0059rezerwatu – Lasu Piwnickiego lub zwiedzić tereny otaczające osadę. Na jej terenie można także zorganizować grilla czy ognisko. Wszystko to sprawia, że można w niedalekiej odległości od centrum miasta, spędzić cały dzień aktywnie oraz w kontakcie z naturą .

Puszcza Bydgoska
Tereny puszczy położone okalające P1020356Toruń od południa to dobra propozycja dla osób, które chcą się trochę bardziej zmęczyć i nudzą je płaskie i szerokie ścieżki. Dzięki pagórkowatemu ukształtowaniu terenu jest ich tu jak na lekarstwo. Nie trudno za to znaleźć miejsca do poćwiczenia podbiegów, podjazdów i zjazdów. Na pewno są to tereny dużo bardziej wymagające od płaskich ścieżek Barbarki. Równie zróżnicowany jest krajobraz tego obszaru – lasy sosnowe przeplatają się z brzozami i dębami. Na południowych krańcach puszczy znajduje się Jezioro Nowe, w pobliżu którego utworzono punkt turystyczny z wiatami, stolikami i miejscami do grillowania.

P1020352

P1020365

P1020380

Jezioro Nowe

 

 

 

 

 

Część zdjęć pochodzi ze zbiorów Stowarzyszenia Rowerowy Toruń oraz Ośrodka Informacji Turystycznej w Toruniu.

Nordic Walking

Nordic walking staje się coraz bardziej popularną formą ruchu w naszym kraju. Aby bardziej przybliżyć Wam tajniki tej aktywności, przeprowadziłem wywiad z profesjonalnymi instruktorami – Heleną Brzozowską i Marcinem Szulcem ze szkoły Marsz Po Zdrowie w Poznaniu.

Czym jest Nordic Walking i jakie korzyści płyną z jego uprawiania?

Nordic Walking to aktywność fizyczna, która wykorzystuje odpowiednią, energiczną technikę marszu oraz specjalnie do tego celu zaprojektowane kije.
Korzyści wynikających z uprawiania Nordic Walking jest mnóstwo do tych najważniejszych zalicza się:
– zaangażowanie 90% mięśni całego organizmu,
– odciążenie stawów kończyn dolnych (szczególnie biodrowych oraz kolanowych) i kręgosłupa (szczególnie odcinek lędźwiowy, który często przy siedzącym trybie życia jest przeciążany i bolesny),
– poprawa sylwetki całego ciała, czego wynikiem jest reedukacja posturalna- rozciągnięcie przykurczonych mięśni klatki piersiowej i wzmocnienie mięśni pleców
Technika marszu nie jest trudna, wymaga jednak wcześniejszego uzyskania wskazówek, by w pełni wykorzystać wszystkie swoje zalety. Nieodpowiednia technika marszu może spowodować uraz, przeciążenie lub zwyczajnie zrazić nas do tej aktywności, dlatego zalecamy kontakt się z profesjonalnym instruktorem jeszcze przed rozpoczęciem przygody z kijami.

Czy Nordic Walking to aktywność dla każdego, czy są jakieś przeciwwskazania zdrowotne?

Nordic Walking to aktywność dla każdej osoby, która może wstać, chodzić i nie ma specjalnego zakazu od lekarza. Doskonale z kijami radzą sobie zarówno osoby starsze, jak i dzieci, dlatego, że nie ma żadnych ograniczeń wiekowych. Nordic Walking może być też doskonałym treningiem uzupełniającym dla sportowców, którzy przygotowują się do Mistrzostw oraz jako dodatek do podejmowanej rehabilitacji dla pacjentów w szpitalu. Przynosi również ogromne korzyści kobietom w ciąży. To, dla kogo trening jest przeznaczony zależy tylko od jego intensywności. Jest jedną z nielicznych aktywności, która nie ma żadnych  przeciwwskazań do jej uprawiania.

Od czego zacząć? Jakie są koszty początkowe?

Na początek warto zacząć od spotkania z instruktorem. Koszt zajęć jest niewielki, a dzięki profesjonalnemu szkoleniu dużo łatwiej i z większą satysfakcją będziemy stawiać kolejne kroki. Większość instruktorów wypożycza na czas zajęć profesjonalne kije do Nordic Walking, przez co nie potrzebujemy narażać się na wstępne koszty, gdy nie jesteśmy jeszcze pewni czy ta aktywność nam będzie odpowiadać. Na zajęciach dowiemy się również na co zwrócić uwagę przy zakupie kijów, dzięki czemu unikniemy zakupu nieodpowiedniego sprzętu.
W dalszej części naszej przygody z Nordic Walking warto będzie zakupić swoje kije- koszt podstawowego modelu waha się w granicach 100-200 zł. Strój – obowiązkowo sportowy, buty na płaskiej podeszwie, plecak i możemy ruszać do lasu.

Czy można sobie zrobić krzywdę nie znając odpowiedniej techniki chodzenia?

Jak każdy sport, czy rekreacja, nieodpowiednia technika może spowodować uraz i uszczerbek na zdrowiu. Do podstawowych błędów należy:
1. Chód jak o kulach – kije trzymane z przodu, zgarbiona sylwetka, barki w protrakcji,  przeciążanie stawów łokcionych, często również odc.lędźwiowego (przy wydłużonym kroku), brak odciążenia nóg i kręgosłupa,
2. Zbyt krótki zakres ruchu kija – kończymy ruch już na wysokości biodra, barki w protrakcji, zgarbiona sylwetka, przeciążenie odcinka lędźwiowego kręgosłupa
3. Praca tylko z łokcia-
wyłączenie z pracy dużych grup mięśniowych- pleców i ramion. Do pracy agażujemy tylko małe grupy mięśniowe przez co przeciążamy również łokcie
4. Brak pełnego wyprostu łokcia w końcowym
zakresie ruchu – niewykorzystanie pełnej siły odepchnięcia i odciążenia

Gdzie chodzić? Jakie nawierzchnie są odpowiednie?

Chodzić można wszędzie. Jako fizjoterapeuci odradzamy jednak powierzchnie utwardzone typu asfalt i beton. Nie mają one żadnej amortyzacji dla naszych stawów i u osób ze zwyrodnieniami w kolanach, biodrach czy kręgosłupie trening z kijami może spowodować nasilenie dolegliwości bólowych. Sportowcy za to na powierzchni utwardzonej nie uzyskają odpowiednio mocnego wybicia, przez co tempo ich marszu oraz zaangażowanie górnych partii mięśniowych będzie znacznie mniejsze.
Podsumowując starajmy się chodzić po terenach leśnych, parkach, gdzie mamy do czynienia ze ścieżkami o miękkiej nawierzchni. Uchroni to nasze stawy przez szybszym zużyciem, ale i także zintensyfikuje naszą pracę przy dynamicznym marszu.

Z roku na rok można zaobserwować coraz większą ilość osób chodzących z kijami. Co według Was decyduje o rosnącej popularności tej dyscypliny?

Nordic Walking jest dość młodą aktywnością ruchową, jednak na świecie są już miliony jej zwolenników. Ludzie nie tylko spacerują z kijami rekreacyjnie, ale także trenują i startują w rozmaitych rajdach oraz zawodach. Popularność tego sportu wywodzi się z łatwej dostępności- do uprawiania potrzeba jedynie pary kijów i trochę samozaparcia. Nie wymagany jest często drogi specjalistyczny sprzęt, ubiór czy kupno karnetu w zatłoczonym centrum fitness. Jesteśmy tylko my i piękna przyroda ( i ewentualnie jeszcze nasi towarzysze).
Kolejnym aspektem jest uniwersalność. Podczas marszu możemy również ćwiczyć siłę, wydolność, koordynację, gibkość, równowagę i wiele innych rzeczy.
Nordic Walking jest dodatkowo coraz częściej atrakcją przy okazji różnych imprez integracyjnych czy festynów zdrowotnych, gdzie wyjaśnia się zasady chodzenia oraz omawia aspekty zdrowotne, dlatego coraz więcej osób bez skrępowania sięga właśnie po kije i idzie do lasu


Marsz Po Zdrowie
poznańska grupa zrzeszająca entuzjastów Nordic Walking z całej Wielkopolski. Szkolenia, grupy, treningi, eventy, wyjazdy, zawody, wykłady, badania, sprzęt.

Więcej informacji na: www.MarszPoZdrowie.pl
Polub nas na facebooku: www.facebook.com/MarszPoZdrowie

Zajęcia z nami to nie tylko sucha nauka prawidłowej techniki marszu. Dodatkowo każde wyjście wzbogacamy poradami rehabilitacyjnymi, dietetycznymi, oraz podstaw dbania o własną figurę. Ponadto prowadzimy również przeróżne ciekawe ćwiczenia i zabawy integracyjno-sprawnościowe. Z nami dowiesz się jak dzięki odpowiednim ćwiczeniom z kijkami wzmocnić mięśnie całego tułowia, poprawić sylwetkę, spalić zbędne kilogramy oraz czerpać radość z każdego wyjścia!

 

Wstań i zacznij biegać!!! Twoje pierwsze 30 minut!!!

Pewnie wielu z Was obudziło się z mocnym postanowienie : „od dziś zaczynam biegać!!!”. Niestety,często początkowy zapał jest niwelowany przez bóle mięśni, kontuzje, przemęczenie. Motywacja spada i odpuszczamy. Wszystko to przez nieodpowiednio dobrany trening i nadmierne forsowanie naszego organizmu. Jest jednak sposób aby tego uniknąć i czerpać przyjemność z biegania. Dlatego właśnie przedstawiam Wam program treningowy, który pozwoli osiągnąć pierwszy poziom zaawansowania biegowego, czyli 30 min. ciągłego biegu. Plan skierowany jest do osób, które nie miały do tej pory zbyt wiele wspólnego z bieganiem, osób z dużą nadwagą oraz osób, które wracają po długiej przerwie do treningu. Poniżej rozpiska na 10 tygodni, która pozwoli na bezpieczne osiągnięcie celu. Jeśli ktoś czuje się na siłach, może zacząć trening od dowolnego etapu, ale lepiej zacząć spokojniej niż narazić się na kontuzje czy zniechęcenie. Trening polega na przeplataniu spokojnego biegu z marszem. Spokojny bieg to taki podczas, którego możemy prowadzić swobodną rozmowę, nie łapiąc zadyszki. Trenujemy 3 razy w tygodniu, co drugi dzień (pon-śro-pt lub wto-czw-sob). Powodzenia.

1. tydzień
8 x 1 minuta biegu na 3 minuty marszu
2. tydzień
6 x 2 minuty biegu na 3 minuty marszu
3. tydzień
8 x 2 minuty biegu na 2 minuty marszu
4. tydzień
6 x 3 minuty biegu na 2 minuty marszu
6. tydzień
5 x 4 minuty biegu na 2 minuty marszu
7. tydzień
4 x 6 minut biegu na 2 minuty marszu
8. tydzień
3 x 9 minut biegu na 2 minuty marszu
9. tydzień
2 x 12 minut biegu na 2 minuty marszu
10. tydzień 
2 x 15 minut biegu na 2 minuty marszu

Na kolejnym treningu możesz już pobiec 30 min bez przerwy na marsz!

WAŻNE!!! Nie zapomnij o rozgrzewce przed treningiem oraz rozciąganiu na jego zakończenie.

Reebok CrossFit w Polsce

25. kwietnia rozpoczęła się trasa promocyjna nowej formy treningu wytrzymałościowo-siłowego, firmowanego przez markę Reebok – Cross Fit. Pomaga on  poprawić ogólną sprawność naszego ciała poprzez wykonywanie opracowanego zestawu ćwiczeń.  Specjalny kontener ze sprzętem do treningu tzw. Drop Box odwiedzi jeszcze Kraków, Warszawę oraz Poznań. Będzie więc okazja do treningu pod okiem wykwalifikowanych instruktorów. Zachęcam wszystkich do spróbowania swoich sił, ponieważ trening jest odpowiedni dla każdego, bez względu na wiek oraz kondycje fizyczną. Dla najbardziej ambitnych będzie możliwość zapisów na zawody Reebok CrossFit Fitness Championship z nagrodą główną 3000 euro. Udział w programie jest bezpłatny.

Terminy Reebok DropBox Tour:

Kraków – Plac przy Centrum Obsługi Ruchu Turystycznego ul. Powiśle (12-13 maja)

Kraków – Akademia Wychowania Fizycznego (16-18 maja)

Warszawa – Akademia Wychowania Fizycznego (22-24 maja).

Warszawa – Plac Konstytucji (25-26 maja)

Poznań – Akademia Wychowania Fizycznego (29-30 maja)

Zgłoszenia można przesyłać na adres: rejestracjacrossfit@havassports.pl

Grill w stylu FIT

      Wolne dni oraz piękna pogoda sprawiła, że wielu z nas rozpoczęło już sezon grillowy. W powszechnej opinii, grillowanie kojarzy się raczej negatywnie i ma niewiele ma wspólnego z dbaniem o linię. Wcale nie musi tak być. Tak naprawdę, dzięki grillowi możemy urozmaicić swoją dietę bez uszczerbku dla naszego zdrowia i figury. Idealne są wszystkie świeże ryby, piersi z kurczaka, chude kawałki wołowiny. W połączeniu z dużą ilością surowych warzyw oraz razowym pieczywem, dają nam posiłek, który możemy spożywać nie tylko w specjalne okazje. Jednak na naszych stołach rekordy popularności bije  kiełbasa oraz karkówka. Co zrobić aby zminimalizować ich negatywny wpływ? Cały sekret polega na doborze odpowiednich potraw. Do tłustych kawałków mięsa należy spożywać surowe warzywa i ograniczyć do minimum, a najlepiej zrezygnować z pieczywa. Produkty, których powinniśmy unikać to białe pieczywo oraz pieczone ziemniaki pod każdą postacią. Warto też kilka słów powiedzieć o dodatkach typu sosy, musztardy, itp. Niestety, zdecydowana większość produktów dostępnych w sklepach zawiera duże ilości cukru i nie są to produkty polecane w zdrowej diecie. Nie jest jednak tak źle. Można je łatwo zastąpić sosami, które możemy sami przygotować. Polecam wszystkie sosy na bazie jogurtu naturalnego, np. czosnkowy.
Przed nami wiele weekendów z grillowaniem, dlatego warto pamiętać o tych kilku zasadach.
Smacznego :)